I ani się nie spostrzegliśmy, a już mamy nowy rok 2017. Gdzie ten czas się tak spieszy?
Skoro nowy rok, to i nowy miesiąc, a jak tak, to pora na kolejną lekcję. Przerobiliśmy już prawie wszystkie sploty. W tym momencie widzę jeszcze tylko dwa, nad którymi warto się jeszcze pochylić i potraktować je indywidualnie. Jeden będzie dzisiaj, a drugi (który zostawiłam na deser) za miesiąc. I tu mam do Was apel: jeśli znacie jakiś splot, którego jeszcze nie omawialiśmy, a uważacie, że powinniśmy to proszę bardzo o taką informację. Może to być też grupa splotów lub jakieś specjalne połączenie. Kiedy Wy również uznacie, że wszystko już było, to przechodzimy do kolejnego etapu, czyli zaczynamy bawić się formą.
A póki co moja propozycja na styczeń to:
Bardzo wdzięczny splocik, a właściwie ich grupa. Pełna nazwa to Jens Pind Linkage, czyli w skrócie JPL. Występuje w formie dość delikatnego łańcucha. W dużym uproszczeniu można stwierdzić, że to kombinacja splotu spiralnego i perskiego. Najpopularniejsza forma znalazła się na banerku i jest to JPL3. Ten łańcuszek trochę przypomina warkoczyk i jest bardzo delikatny. Doskonale sprawdzi się jako nośnik do wisiorów, ale również jako cieniutka bransoletka. Krótkie odcinki można też wykorzystać jako przedłużki do kolczyków, lub breloka. Możemy wyróżnić formę prawo- i lewostronną.
Splot wydaje się bardzo prosty, ale wcale nie jest taki łatwy do zrobienia. Mamy tu do czynienia z dwoma elementami krytycznymi.
Pierwszy z nich to oczywiście AR. Żeby splot nam wyszedł, mamy bardzo niewielką tolerancję dla tego parametru. Za małe ogniwka nie zmieszczą się w splocie, a za duże będą się przemieszczać względem siebie. Idealne AR = 2,9. Dopuszczalne odchylenia od tej wartości to 2,8 - 3,0. Niektóre źródła podają co prawda 2,7 - 3,2, ale według mnie to trochę za obszerne widełki. Tutaj znajdziecie fajne porównanie właściwości splotu dla różnych wartości AR.
Druga trudność polega na konieczności dokładania ogniwek od razu w odpowiednim układzie. Nie jest to wcale proste i łatwo się pogubić. Niedawno znalazłam kapitalny artykuł, który objaśnia te wszystkie zawiłości i podpowiada jak zorientować się w którą stronę pleciony był łańcuszek i jak trzeba kontynuować splot. Niestety artykuł jest po angielsku, ale tekst poparty jest zdjęciami i nawet taki antytalent językowy jak ja, potrafi coś z tego zrozumieć. Dlatego zachęcam Was, żebyście przed rozpoczęciem pracy nad JPL najpierw zajrzeli tutaj.
Inne tutoriale na JPL3 znajdziecie tutaj, tutaj, tutaj, tutaj i tutaj. Jest w czym wybierać, a z pewnością znajdziecie tego jeszcze więcej.
Tu z kolei mamy różne warianty tego splotu z wykorzystaniem dwóch wielkości ogniwek.
Znalazłam też wersję z koralikami, tutaj.
Wydaje mi się, że taka porcja informacji w zupełności wystarczy. Niestety nie mogę się jak na razie pochwalić własnymi wersjami JPL, bo kiedyś, dawno temu pokonał mnie wybór (a raczej brak wyboru) ogniwek o odpowiednim AR, a później jakoś się nie złożyło, żeby do tego wrócić. Dlatego sama chętnie zmierzę się z tym splotem ponownie.
No to do roboty ;)







































