W Szufladzie pojawiło się kolejne wyzwanie dla najmłodszych. Właściwie, to pojawiło się już dobrą chwilę temu. Moja Zosia postanowiła coś na niego wykonać. Czas leciał zdecydowanie za szybko i dzisiaj mija termin. Więc na ostatnią chwilę...
Niedawno były urodziny Taty Zosi i zdecydowała się zrobić dla Niego kwiatka. Z gumek. Pomimo, iż szaleństwo gumkowe mocno już zelżało, to jednak znowu wybrała tę właśnie technikę. Początkowo miała to być różyczka, w trakcie pracy bardziej wyglądało na tulipana, a może krokusa? A co ostatecznie wyszło pozostawiam Waszej wyobraźni.
Kwiatek ma 4 płatki rozwinięte i coś w rodzaju słupka w kolorze ciemnoczerwonym.
Bardzo trudno pokazać to na zdjęciach, ale chyba widać o co chodzi.
Listki są dwa długie jak u tulipana.
Gumkowe plecionki są dość wiotkie, więc łodyżka i listki musiały dostać stelaż. Zosia ma to szczęście, że mama dysponuje całym arsenałem różnych drucików, więc było z czego wybrać :) Dzięki temu listki można ustawić sztywno w górę:
Lub lekko odgiąć je w dół:
Bardzo trudno pokazać to na zdjęciach, ale chyba widać o co chodzi.
Listki są dwa długie jak u tulipana.
Gumkowe plecionki są dość wiotkie, więc łodyżka i listki musiały dostać stelaż. Zosia ma to szczęście, że mama dysponuje całym arsenałem różnych drucików, więc było z czego wybrać :) Dzięki temu listki można ustawić sztywno w górę:
Lub lekko odgiąć je w dół:
Kwiatek tradycyjnie według własnego projektu. Autorką jest moja córka Zosia, lat 13,5. Cieszę się, że zamiast szukać gotowych wzorów woli je sama wymyślać.
Wprawdzie kwiatek powstał kilka dni temu, ale naiwnie czekałam na odrobinę światła, żeby zrobić lepsze zdjęcia. Niestety nic z tego, nie doczekałam się. Ostatnie dni są wyjątkowo paskudne.






















