wtorek, czerwca 01, 2021

Splot miesiąca - czerwiec 2021

Splot miesiąca - czerwiec 2021

Z okazji Dnia Dziecka mam dla Was prezencik ;) A tak całkiem serio, to przedstawiam kolejny splot miesiąca.

I jak, cieszycie się? Wiem, że wiele z Was na niego czekało. W końcu to, bez dwóch zdań, najpopularniejszy splot występujący w biżuterii chainmaille.

Co spowodowało aż taką popularność bizantyjki? No cóż, splot jest niezwykle efektowny, a jednocześnie bardzo prosty do wykonania. Może występować w wielu formach.

Podstawowy wariant to po prostu łańcuch bizantyjski, lub jak go nazywają jubilerzy: królewski. To jeden z najbardziej cenionych splotów łańcuszków w złotnictwie. Ten typowo jubilerski wariant jest zazwyczaj dodatkowo lutowany (tak, każde ogniwko jest zlutowane) i przeciągany (walcowany). My, chainmaillowcy skupiamy się tylko na samym splocie.

Klasyczna bransoletka wykonana slotem bizantyjskim.


Jednak tu pojawia się pierwsza i chyba jedyna trudność. Żeby łańcuszek od razu po zapleceniu, bez żadnych dodatkowych zabiegów, dobrze wyglądał, musimy odpowiednio dobrać współczynnik AR używanych ogniwek. Jeśli weźmiemy mniejszy jak 3,2, będzie po prostu za ciasno i nie damy rady wcisnąć wszystkich ogniwek na swoje miejsce. Czasem stosuje się taki wybieg, że zamiast dwóch ogniwek łączących daje się jedno, wówczas splot udaje się zapleść, ale te odwijane, skośne ogniwka zachodzą na siebie i splot nie będzie się ładnie układał, dlatego nie polecam stosowania tej metody.

Element bizantyjski wykonany ze zbyt małych ogniwek (AR ok. 3). Widać wyraźnie, że nie mieszczą się one w splocie.


Jeśli z kolei AR będzie zbyt duży (powyżej 3,6), to splot zrobi się za luźny, będzie kładł się na bok, i miał tendencję do odwijania się ogniwek. Nie dość, że nie wygląda to ładnie, to jeszcze zdecydowanie przeszkadza w użytkowaniu. Tak więc starajcie się wybierać ogniwka o AR pomiędzy 3,25, a 3,5. A o tym, jak mimo wszystko poradzić sobie z nieodpowiednim rozmiarem ogniwek pisałam w tym tutorialu na blogu Pasart.

Tak, wiem, że nie jest to rozmiar typowy i trudno takie ogniwka zdobyć, jednak nie jest to niemożliwe. Swego czasu udało mi się przekonać sklep Manzuko, żeby sprowadzili takie nietypowe rozmiary i tam możecie dostać takowe ze stali. Wybierzcie jeden z tych rozmiarów: 4/0,7; 4,5/0,8; 5/0,9; 5,5/1; 6,5/1,2. Z tym, że jeśli dopiero zamierzacie zacząć i nie macie jeszcze zbytniej wprawy w zaplataniu, to skupcie się na tych rozmiarach ze środka. Oczywiście w moim sklepie Bruxa Jewelry również możecie kupić ogniwka do bizantyjki, a przez cały czerwiec wszystkie odpowiednie do niej rozmiary dostępne będą z 10% rabatem, wystarczy, że w koszyku wpiszecie kod: CzerwcowaBizantyjka (wielkość liter nie ma znaczenia).

A wracając do splotu: kolejnym niezwykle popularnym wariantem jest Romanov. To nic innego, jak dwa elementy bizantyjskie ułożone równolegle z koralikiem pośrodku i połączone na końcach. Splot ten nadaje się idealnie na kolczyki i wisiorki, ale również na bransoletki. O tym, jak wykonać Romanova pisałam w tym tutorialu na blogu Pasart.

Bransoletka z połączonych elementów Romanov.


Oczywiście to nie jedyne możliwości wykorzystania splotu Byzantine. 

Dodanie dodatkowych ogniwek po bokach może czasem pomóc nam uratować zbyt luźny splot, a poza tym całkiem fajnie wygląda:



Wykorzystując różne rozmiary ogniwek można uzyskać taki gradient:

Splot bizantyjski stopniowany z trzech rozmiarów ogniwek.


Te elementy również zostały wykonane za pomocą splotu bizantyjskiego:

Krzyżyk wykonany splotem bizantyjskim.

Bizantyjskie gwiazdki. Bardzo ładnie wyglądają z malutkim kryształkiem rivoli w środku.


Bizantyjka była też tematem 7 lekcji w cyklu Nauka chainamaille. Tak poradzili sobie z tematem uczestnicy tej zabawy:

Kolaż prac uczestników zabawy Nauka chainmaille wykonanych splotem bizantyjskim.


Instrukcji wykonania splotu bizantyjskiego jest w sieci tak dużo, że z pewnością znajdziecie też coś dla siebie. Niektóre z nich przytaczałam w w/w lekcji, ale jest ich dużo, dużo więcej. To, jak je wykorzystacie zależy już tylko od Waszej wyobraźni, a możliwości jest bez liku.

Tak więc - Do boju! Wasze bizantyjki pokazujecie oczywiście jak zwykle w albumie na fabebookowej grupie Chainmaille po polsku.

Zasady i regulamin zabawy Splot miesiąca wraz z regulaminem towarzyszącej jej promocji na ogniwka znajdziecie tutaj. Wszystkie przydatne informacje i linki znajdziecie w zakładce "Splot miesiąca".

czwartek, maja 27, 2021

Splot miesiąca - podsumowanie Helmów

Splot miesiąca - podsumowanie Helmów

 Co nieco spóźnione, ale ten maj jakiś taki krótki się zrobił...


Jak widzicie prac było sporo, w dodatku bardzo różnorodne. Oprócz tradycyjnych helmowych bransoletek mamy mu tu sporo innych pomysłów. Kwiatuszki, łapacze snów i trochę prac z dodatkiem koralików.

Jak się okazuje Helm to wcale nie taki nudny splot jakim mógłby się wydawać na pierwszy rzut oka, wręcz przeciwnie - daje sporo możliwości.

W kwietniowym wydaniu zabawy udział wzięło 6 osób: Agnieszka, Ewelina, Iwona, Krystyna, Krzysztof i Małgorzata, a nawet mnie udało się coś nowego stworzyć na ten temat (te bransoletki z koralikami to zaczątek mojej nowej kolekcji).

Wszystkie prace, jak zwykle, możecie sobie dokładnie obejrzeć w tym albumie na Facebooku.

Nie będę się zbytnio rozpisywać, bo już niebawem wjedzie nowy miesiąc i nowy splot. Bardzo Was przepraszam, że dopiero dziś publikuję to podsumowanie, ale kompletnie o nim zapomniałam, a nikt mi nie przypomniał.


sobota, maja 01, 2021

Splot miesiąca - maj 2021

Splot miesiąca - maj 2021

To już trzeci miesiąc naszego chainmaillowego wyzwania, a ja zdecydowałam się cofnąć do źródeł. Oto nasz splot na maj:


To zdecydowanie najbardziej znany i rozpoznawalny spośród wszystkich splotów. I chociaż japoński jest podobno dużo starszy, to jednak właśnie European zawojował świat.

Kolczugi tym splotem jako pierwsi zaczęli wyrabiać Celtowie ok. 400 lat p.n.e., potem temat podchwycili Rzymianie i wraz z nimi ta "moda" rozniosła się po całej Europie i Azji. Dziś jeśli mowa o kolczudze, to myślimy właśnie o takiej wykonanej splotem europejskim.

Zdjęcie pochodzi z pixabay.com


Jednak Euro to nie tylko kolczugi. Splot ten daje praktycznie nieograniczone możliwości. Można nim wykonać powierzchnię o dowolnym kształcie, a także elementy przestrzenne. Nadaje się na bransoletki, naszyjniki, kolczyki, oprawę kamieni, saszetki, krawaty i co jeszcze tylko sobie wymyślicie.


Różną gęstość i mięsistość wzoru zapewnią odmiany: 4w1, 6w1, 8w1 itd. Symbol ten oznacza przez ile ogniwek przechodzi każde z nich w danym splocie. Można też połączyć sploty różnej gęstości, jak choćby przy tej oprawie kaboszona, gdzie Euro 4w1 przechodzi w 6w1, tworząc w ten sposób koszyczek utrzymujący kamień w środku.


Splot europejski był tematem drugiej lekcji w cyklu Nauka chainmaille. Znajdziecie w niej startową porcję informacji i porad, linki do tutoriali i inspiracji. Zachęcam do rozpoczęcia pracy nad splotem od tej właśnie lekcji. A oto kolaż prac wykonanych wówczas przez uczestników:


Jeśli chodzi o tutoriale w sieci, to nie będziecie mieć najmniejszych problemów ze znalezieniem ich, bo jest ich naprawdę mnóstwo. Wspomnę tylko, że mnie również zdarzyło się brać ten splot w obroty. Dotyczą go tutoriale na te kolczyki i ten naszyjnik. Oba ukazały się niegdyś na blogu Royal-Stone.


Oczywiście jak zwykle splotowi miesiąca towarzyszy promocja na ogniwka. European jest dość elastyczny, jeśli chodzi o współczynnik AR stosowanych ogniwek i zasadniczo możecie go wykonać ze wszystkich dostępnych w sklepie. Jednak w przypadku najpopularniejszego wariantu 4w1 zaleca się zazwyczaj ogniwka o AR ok. 4 i to właśnie te objęte będą promocją w maju. Kod "MajoweEuro" wpisany w koszyku obniży cenę tych ogniwek o 10%.

Wszystkie informacje i przydatne linki znajdziecie w zakładce "Splot miesiąca"

piątek, kwietnia 09, 2021

Kolczyki Gloria

Kolczyki Gloria

Mam w swoim repertuarze kilka takich wzorów, które mogłabym robić bez końca. Co ciekawe one nie nudzą się nie tylko mnie, ale także moim klientkom. Jednym z takich wzorów jest Gloria.

Zbiorcze zdjęcie kolczyków Gloria zrobione kilka lat temu.


Nie przypadkowo właśnie ten model pokazuję Wam teraz. A to dlatego, że jest to jeden z ciekawszych sposobów wykorzystania naszego splotu miesiąca, czyli Helm chain.

Zbiorcze zdjęcie kolczyków Gloria wykonane współcześnie.


Ale może wypadałoby zacząć od tego dlaczego Gloria? Nadając imiona swoim modelom czy kolekcjom staram się, żeby nie były to nazwy przypadkowe. I w tym przypadku nie było inaczej. Kiedy pokazałam te kolczyki, to niektórzy widzieli w nich ludzika, inni aniołka, a ja... 

A ja zobaczyłam w nich to:

Kolczyk Gloria wraz ze swoją imienniczką.


Jeśli oglądaliście Madagaskar, to z pewnością pamiętacie, że ta urocza hipopotamka na imię ma właśnie Gloria. 

Ale wróćmy do kolczyków. Ich konstrukcja jest bajecznie prosta. Dwie kulki i trochę ogniwek pomiędzy nimi. Dolna kulka jest większa: 12, 10 lub 8 mm, a górna ciut mniejsza, najczęściej 8 lub 6 mm. Przedzielone one są rozetką wykonaną Helmem. W zależności od wielkości kulek mogą to być 3 lub cztery segmenty splotu.

Najlepiej, jak pokażę to na przykładach:

Ogniwka z bright aluminium grubości 1 mm, 4 segmenty splotu, kulki 8 i 12 mm.


Ogniwka z brązu grubości 1 mm, 3 segmenty splotu, pojedyncze kółeczko łączące, kulki 6 i 10 mm. Wewnątrz splotu widoczna dodatkowa kuleczka dystansowa.


Ogniwka z mosiądzu grubości 1 mm, 4 segmenty splotu, pojedyncze kółeczko łączące, kulki 8 i 12 mm.

Ogniwka stalowe o grubości 1mm (bazowe) i 0,8 mm (łączące), 4 segmenty splotu, kulki 8 i 12 mm.


Wersja mini. Ogniwka stalowe o grubości 0,7 mm, 3 segmenty splotu, kulki 6 i 8 mm.


Wzór ten bardzo ładnie prezentuje się na uchu. Tu akurat najmniejsza wersja, ale "duże" nie są wcale tak wiele większe.

Kolczyk Gloria z piaskiem pustyni prezentuje się w uchu. Co prawda sztucznym, ale zawsze ;)


Zdarzało mi się zastępować dolną kulkę kroplą. To dość mocno zmienia charakter kolczyków, ale to nadal ten sam model. W tych kolczykach kroplę odwróciłam grubszym końcem do góry, uzyskując coś na kształt wrzeciona:

Kolczyki Gloria brązowe z perłami. Dolna perła w kształcie kropli sprawia, że całość przybrała kształt wrzeciona.


Z kolei na pierwszym zdjęciu w tym poście możecie wypatrzeć na dole stojaczka niebieskie kolczyki, w których kropla ułożona jest "po bożemu", czyli cieńszym końcem do góry. Niestety nie zdążyłam im zrobić innego zdjęcia.

Oprócz kolczyków ten model doskonale sprawdzi się też jako charmsik.

Charmsik Gloria z hematytami.


Splot możecie również wzbogacić koralikami.

Miedziany charms Gloria z białym koralem. Splot urozmaicony koralikami.


Jak widzicie możliwości jest mnóstwo. Zachęcam Was gorąco do spróbowania.

I na koniec zdradzę Wam jeszcze pewien trick. Czasem, kiedy przekładka nie siądzie idealnie między kulkami, może się zdarzyć, że będzie próbowała się odwijać w drugą stronę. Nie możemy jej przecież na to pozwolić. W takiej sytuacji warto nad dolną kulką nadziać na szpilkę jeszcze jedną małą kuleczkę (3-4 mm). Utworzy ona dystans pomiędzy kulkami i w ten sposób ustabilizuje przekładkę we właściwej pozycji. Jak się przyjrzycie dokładnie, to na poniższym zdjęciu możecie taką kulkę wypatrzeć. Zresztą uważny obserwator wypatrzy ją także na kilku innych zamieszczonych tu zdjęciach.

Kolczyk Gloria z howlitem. Wewnątrz splotu możecie wypatrzyć dodatkową kuleczkę dystansową.


Na dziś to tyle. A już niebawem pokaże Wam jeszcze inne, całkiem nowe oblicze Helma.




piątek, kwietnia 09, 2021

Splot miesiąca - podsumowanie Persefon

Splot miesiąca - podsumowanie Persefon

Marzec skończył się już chwilę temu, a ja nadal winna Wam jestem podsumowanie pierwszej edycji naszego chainmaillowego wyzwania.


W marcu wzięliśmy w obroty splot o wdzięcznej nazwie Persephone. Na pierwszy rzut oka może wydawać się on dość skomplikowany, tymczasem okazuje się być bardzo prosty. Na jego wykonanie wystarczy 9 ogniwek, a z pojedynczych elementów można czynić cuda. Na zachętę pokazałam całą chmarę kolczyków, które powstały przy okazji pisania tutorialu na ten właśnie splot. Oto one:


Najlepszym dowodem na te cuda są prace uczestniczek. Swoje Persefony zdecydowały się zaprezentować cztery dziewczyny: Małgorzata, Iwona, Ewelina i rzutem na taśmę Krystyna. W sumie 15 prac. Wszystkie je możecie zobaczyć na poniższym kolażu.


Jeśli macie ochotę przyjrzeć się każdej z tych prac z bliższa, to zapraszam do odwiedzenia tego albumu w grupie Chainmaille po polsku na Facebooku.

Wśród zaprezentowanych tam prac znajdziecie pojedyncze elementy splotu w różnych aranżacjach, połączone z kamykami i koralikami lub... z innymi Persefonami, tworzącymi efektowną rozetę. Splot został wykorzystany w kolczykach, bransoletkach, wisiorach, a nawet w breloku. 

Mam nadzieję, że zgodzicie się ze mną, że udało się nam odczarować Persefonę. Splot okazał się o wiele łatwiejszy, niż mogłoby się wydawać.

czwartek, kwietnia 01, 2021

Splot miesiąca - kwiecień 2021

Splot miesiąca - kwiecień 2021

Splot miesiąca to cykl, który miał swoją premierę w marcu, na facebookowej grupie Chainmaille po polsku. Niebawem podsumuję ten pierwszy miesiąc, ale teraz chciałam zaprosić Was do zabawy z kolejnym splotem.

W kwietniu splotem miesiąca ogłaszam...




Mam nadzieję, że większość Was doskonale go zna. Splot ten był bohaterem czwartej lekcji cyklu Nauka chainmaille. Wszystko, co wtedy napisałam na ten temat jest nadal aktualne.

Jeśli jednak jeszcze nie mieliście z nim styczności, to jakiś czas temu popełniłam tutorial na bransoletkę wykonaną tym właśnie splotem, który ukazał sia na blogu sklepu Pasart. Możecie zobaczyć go tutaj.

Więcej linków do różnych sposobów wykonania, tudzież innych wariantów, znajdziecie we wspomnianym wyżej wpisie z cyklu Nauka chainmaille, nie będę ich tu więc powtarzać. Niemniej jednak kilka szczegółów technicznych jestem Wam winna.


Parametry ogniwek

W splocie Helm chain wykorzystujemy ogniwka w dwóch rozmiarach. Najlepiej sprawdzą się takie o AR 6 (lub ciut więcej) i AR 4 (lub ciut mniej). Najważniejsze, żeby po zamknięciu ich, to mniejsze swobodnie mieściło się w tym większym, jak na załączonym obrazku:

Spośród ogólnodostępnych ogniwek będą tu pasować rozmiary 8/1 + 6/1 mm.
Jeśli zdecydujecie się na zakup ogniwek w moim sklepie, to te rozmiary (8/1 + 6/1 mm) możecie przez cały kwiecień kupić z rabatem 10%. Wystarczy, że wpiszecie w koszyczku kod: KwietniowyHelm (wielkość liter nie ma znaczenia).

Cechy splotu

W wersji podstawowej splot ten jest płaskim łańcuszkiem o szerokości równej rozmiarowi większego ogniwka i grubości takiej jak średnica mniejszego. Ułożony na płasko daje się dowolnie formować (wyginać na boki), a w płaszczyźnie prostopadłej wygina się w łuk na tyle, aby bransoletka dobrze układała się na nadgarstku.



Przeznaczenie

Splot wykorzystywany jest przede wszystkim w bransoletkach i naszyjnikach. Można łatwo dopiąć do niego charmsy lub inne zawieszki. 



Ale można też odcinek łańcuszka połączyć w kółko otrzymując taki kwiatek-rozetkę:



Wreszcie powyższą rozetkę można uformować na kształt czapeczki i umieścić ją na koraliku:



Oczywiście to tylko kilka możliwości wykorzystania tego splotu. Reszta zależy już tylko od Waszej inwencji. 

W ramach inspiracji podrzucam jeszcze kolaż prac wykonanych w tym splocie przez uczestników Nauki chainmaille.




Zasady i regulamin zabawy Splot miesiąca wraz z regulaminem towarzyszącej jej promocji na ogniwka znajdziecie tutaj.


piątek, marca 26, 2021

Akcja reaktywacja

Akcja reaktywacja

Od 20 miesięcy nie napisałam tu ani słowa. Możecie wierzyć, lub nie, ale bardzo mi to ciążyło. Przez ten czas wiele się w moim życiu zmieniło, rozwijałam firmę, szukałam swojej grupy docelowej, czasu ciągle brakowało. I kiedy już mi się wydawało, że znalazłam tego mojego klienta idealnego, to przyszła pandemia i wywróciła cały świat do góry nogami, pozbawiając mnie przy okazji kontaktu z odbiorcami mojej biżuteryjnej twórczości. Facebook stale ciął zasięgi, tak że już prawie nikt nie widział moich postów, więc założyłam własną stronę i sklep internetowy. 

U góry znajdziecie też zakładki, które przeniosą Was w te miejsca.


Jednak cały czas czegoś mi brakowało... 

Ten blog powstał przeszło siedem lat temu. Początkowo pełnił funkcję swoistego robótkowego pamiętnika. Z czasem pierwsze skrzypce przejęła biżuteria wykonywana w różnych technikach. Przełomowym momentem stała się akcja "Nauka chainmaille", która pozwoliła mi wykreować główny nurt biżuteryjnej twórczości. 

Nadal wspieram osoby, chcące spróbować swoich sił w tej jakże wdzięcznej technice, jednak od jakiegoś czasu głównym kanałem tej pomocy stała się grupa na Facebooku: "Chainmaille po polsku". Na Facebooku publikuje się szybko i wygodnie, ale to jednak nie to. Treści znikają równie szybko, jak się pojawiają. A chciałoby się, żeby pewne rzeczy zostały z nami na dłużej.

I tak oto doszłam do momentu, kiedy stwierdziłam, że jednak nie ma to jak blog. Chwilę głowiłam się nad tym jak najlepiej to rozegrać, ale po konsultacjach przeprowadzonych w grupie osób zainteresowanych tematem okazało się, że najlepszym rozwiązaniem będzie powrót do Kociołka.

No to wracam. Jak widzicie blog dostał nowe szaty. Powinno być przejrzyściej i bardziej funkcjonalnie. Oczywiście jeszcze przez pewien czas będą się docierać różne szczegóły, ale zasadniczy kierunek został ustalony. Od teraz "Z kociołka czarownicy" staje się blogiem poświęconym technice chainmaille. Będę tu publikować dużo treści ściśle technicznych, ale też pokazywać moje nowości i Wasze dokonania w tej dziedzinie. Blog nie będzie już tak osobisty, jak na początku i siłą rzeczy bardziej powiązany z moją marką Bruxa Jewelry, ale w żadnym wypadku nie będzie to komercyjny blog firmowy. Takowy, adresowany do moich biżuteryjnych klientów, prowadzę na mojej stronie, tutaj

Nowy charakter starego bloga nie przekreśla jednak przeszłości. Nie będzie żadnej grubej kreski. Dlatego nie zamierzam usuwać ani jednego z dotychczasowych 444 postów. Nadal będzie je można znaleźć (w niezmienionej wersji) w archiwum lub wyszukać, za pomocą tagów i wyszukiwarki. 

Na koniec nie pozostaje mi nic innego, jak ponownie zaprosić Was do Kociołka czarownicy, mając nadzieję, że jeszcze będziecie mieli ochotę tu zaglądać.

Copyright © Z kociołka czarownicy , Blogger