Już kiedyś wspomniałam, ze umówiłyśmy się z Mirką (Akrimeks) na wymiankę. Paczuszka dotarła do mnie w poniedziałek, moja już też jest na miejscu, więc mogę pokazać co było przedmiotem owej wymianki.
Oto zawartość paczuszki, a właściwie paczki, bo rozmiar miała całkiem pokaźny, którą otrzymałam od Mirki:
Znalazł się tam szyszkowy wianek:
Który już zawisł na jednym ze słupów w salonie:
Dwustronny komplet podkładek decu pod kubki:
Fikuśne ceramiczne filiżaneczki, wiszący wazonik do mini-ikebany (tak myślę) i szklany kubeczek otulony sznurkiem, w którym już zamieszkały moje szydełka:
Karteczka wykonana haftem matematycznym, trochę przydasi:
I to, co zrobiło mi największą radochę, czyli frywolitkowe kolczyki i bransoletka. Kolczyki są cudne i żałuję tylko tylko, że w tym roku nie założę już mojej czerwonej letniej sukienki, bo pięknie by do niej pasowały:
A wszystko zaczęło się od łapania mojego licznika. Jak może pamiętacie Mirka była jedną ze zwyciężczyń tej zabawy i wybrała sobie tę bransoletkę:
Podczas dogadywania szczegółów wysyłki zaproponowała, żebym dorobiła kolczyki i wisiorek do kompletu, a ona w zamian podeśle mi coś ze swoich prac. Chętnie się zgodziłam, bo bardzo podobają mi się jej szyszkowe wianki. Po negocjacjach ustaliłyśmy, że oprócz dopełnienia chainmaillowej bransoletki uszyję jeszcze rivolkowy komplecik, a ja dostanę wianek i coś jeszcze. Jak widać na zdjęciach powyżej tego "coś jeszcze" całkiem sporo się zrobiło.
Chainmaillowe kolczyki i wisiorek zrobiłam natychmiast, ale musiały czekać na resztę, więc po drodze przeszły kilka transformacji. Ostatecznie kolczyki są dość długie (zapomniałam je zmierzyć, ale bez bigla mają z pewnością 4 cm), choć w sumie filigranowe.
Natomiast wisiorek zupełnie niechcący przyjął formę koniczynki.
I jeszcze zdjęcie "rodzinne" z bransoletką:
Komplet rivolkowy miał być podobny jak
mój morski, ale Mirka zdecydowała się na srebrzystości. Tak więc królują w nim kryształki w kolorze Black Diamond i koraliki z efektem Silver-Lined. Chyba nie muszę Wam mówić jak paskudnie się je fotografowało.
Kolczyki wyplotłam na srebrnych biglach, trochę innych jak te moje, ale tamte już mi "wyszły". W sumie to chyba nawet wyszło im na dobre, bo kolczyki są zdecydowanie lepiej wyważone. Oto one:
I obowiązkowo plecki:
Jak w przypadku kolczyków pole manewru jest stosunkowo niewielkie i są one rzeczywiście bardzo podobne do moich, tak już wisiorek "robił się sam". Nie miałam żadnego konkretnego projektu, po prostu doszywałam kolejne koraliki i wyszło coś takiego, mocno kwiatkowego:
Kiedy doszłam do krawatki uświadomiłam sobie, że nie spytałam na jakim nośniku ma być on zawieszany. Jako, że Mirka akurat była na wakacjach, to podjęłam decyzję za nią i wyszydełkowałam cieniutki sznur z koralików 15/0 na 4 w rzędzie, o taki:
Do dopełnienia kompletu powstała jeszcze bransoletka na 6 koralików w rzędzie z 11/0:
A tak to wygląda wszystko razem (na tym zdjęciu kolory są najbliższe prawdy):
I jeszcze na substytucie "ludzia":
Wymiankę uważam za bardzo udaną, bo obie jesteśmy zadowolone z tego, co dostałyśmy. Duża zasługa w tym metryczek, których istnienie zawdzięczamy Hubce :)
Na koniec jeszcze garść szczegółów technicznych. Do rivolkowego kompletu wykorzystałam następujące materiały: Krzyształki Rivoli Swarovski 8 mm (kolczyki) i 12 mm (wisiorek) w kolorze Black Diamond F; kryształki Fire Polish 3, 4 i 6 mm w kolorze Black Diamond AB; koraliki TOHO w kolorze Silver-Lined Grey (15/0, 12/0 Treasure, 11/0), Silver-Lined Frosted Black Diamond i Preciosa 15/0 Silver-Lined Crystal; bigle do rivoli srebrne, pozostałe półfabrykaty posrebrzane, nici One-G szare.