Moi obserwatorzy

piątek, 27 listopada 2015

Nauka chainmaille - zaproszenie do zabawy

Ten post miał się ukazać wczoraj rano, ale tak się złożyło, że cały wczorajszy dzień mieliśmy bezprądzie (to autorskie określenie mojej najstarszej córki, które wydaje się nam wyjątkowo trafne), dlatego publikuję go dopiero teraz. Aż trudno uwierzyć, jak my -  współczesne społeczeństwo jesteśmy uzależnieni od elektryczności. Wystarczy 10 godzin, a wszystko się wali. Nic się nie da robić, bo ciemno, odkurzacza nie włączysz, ani pralki, lodówki płyną, nie ma telefonu, ani internetu, brama się nie otwiera, po prostu masakra. A obiad jedliśmy dopiero o 18-tej. Dobrze, że chociaż kominek działa bez prądu, bo większość nie miała też ogrzewania :) Niby było zawiadomienie, ale jakieś dwa tygodnie temu, to kto by pamiętał, w dodatku wiatr go zaraz zerwał? Dobra już nie marudzę, bo jeszcze znowu mi wyłączą...

Okazało się, że nie udało mi się zanudzić Was na śmierć moimi poradnikami, co więcej - kilka z Was wyraziło chęć wspólnej nauki. Bardzo mnie to cieszy. Zatem zapraszam do nauki.
Jak widzicie na pasku u góry pojawiła się nowa zakładka - tam znajdziecie w formie linków wszystkie niezbędne informacje na ten temat.
Z grubsza widzę to tak: Co miesiąc zadaję Wam nowe zadanie, czyli kolejny splot do opanowania. Bez obaw, zaczniemy od naprawdę bardzo prostych. Oprócz nazwy splotu podam Wam niezbędne szczegóły techniczne, głównie jakich ogniwek użyć. Najczęściej będę się odwoływać do współczynnika AR, dlatego bardzo Was proszę o przyswojenie sobie wiedzy na ten temat - pisałam o tym w pierwszej części poradnika. Oprócz tego zamieszczę linki do tutoriali. Ponieważ prawie wszystkie będą po angielsku (a raczej po amerykańsku), to oczywiście będzie też garść objaśnień i sztuczek na ułatwienie sobie pracy. W razie czego w każdej chwili służę pomocą.
Jeśli chodzi o terminy, to proponuję, żeby prace zgłaszać do 15 - tego każdego miesiąca. Jak już opanuję dodawanie żabki do postu, to będzie się ona ukazywała właśnie piętnastego. Jednak post z nowym tematem postaram się zamieszczać już 1-ego, czyli będziecie mieć dodatkowe dwa tygodnie na przygotowanie pracy. Myślę, że to dobry układ?
Nie musicie się deklarować czy chcecie się w to bawić, czy nie. Po prostu pokazujecie swoją pracę i już. Do zabawy można przyłączyć się w każdym momencie, można robić sobie przerwy, ale uprzedzam, że stopień trudności będzie wzrastał. Swoje prace możecie zgłaszać również do innych zabaw blogowych, czy wyzwań. W najbliższym czasie postaram się opracować szczegółowy regulamin.
Pierwsze zadanie przedstawię już 1 grudnia, a czas na wykonanie prac będziecie mieć do 15 stycznia.
Banerek zabawy do umieszczenia na Waszych blogach:


Jeśli macie jakiekolwiek wątpliwości - pytajcie, odpowiem na każde pytanie. Czekam też na Wasze uwagi i propozycje.
To chyba wszystko na dzisiaj. Na razie.

20 komentarzy:

  1. Ciekawa jestem pierwszego zadania. Jak tylko będę w posiadaniu potrzebnych materiałów, to na pewno spróbuję!

    OdpowiedzUsuń
  2. Propozycja bardzo kusząca. Chętnie bym spróbowała, ale już i czesanka czeka do filcowania i sznurki do makramy i zaległe prace paciorkowe, a doba ma tylko 24 godziny. Poczytam dokładniej, bo ta technika bardzo mi się podoba. Obawiam się że na zaglądaniu się skończy. W każdym razie jeśli mnie to nie przerośnie to popróbuję. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem jak to jest, też mam więcej pomysłów niż czasu ;-) Zachęcam Cię jednak do spróbowania - nie trzeba od razu robić dużych form, tym bardziej, że na początek będzie sporo bardzo prostych i szybkich splotów :)

      Usuń
  3. Z nieba mi spadło to wyzwanie. Właśnie zastanawiałam się od czego zacząć naukę chainmaille. Nie prowadzę bloga ale na pewno wezmę udział.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam serdecznie, prowadzenie bloga nie jest wymagane :)

      Usuń
    2. To fajnie, może też się skuszę- bo bloga tez nie mam :))

      Usuń
  4. No, to chyba w to wchodzę :) w każdym razie będę próbować i jak się uda, to jeszcze męża zagonię ;)
    PS: A odnośnie wstępu - ostatnio mieliśmy niezłą kumulację: jednocześnie 3 dni bez wody i dzień bez prądu (bo pękła rura centralnie pod słupem energetycznym). I nagle się okazuje, że człowiek ma tyyyle wolnego czasu, że nie wiadomo co z nim robić :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No myślę, że wchodzisz, jakby nie było byłaś główną prowodyrką ;-)
      3 dni bez wody to faktycznie niezły kataklizm, a pomyśleć, że jeszcze całkiem niedawno ludziom wystarczała lampa naftowa i studnia na korbę ;-D A wolny czas w ten sposób pozyskany jest do niczego. Nawet puzzle na komórce można układać tylko do wyczerpania baterii :-P
      Pozdrawiam i zapraszam do zabawy :)

      Usuń
  5. Hmmmmmm.... mnie też ciekawi pierwsze zadanie :) Dobrze, że prace można dodawać aż do 15 stycznia, bo teraz jest gorący okres :P A po nim miło będzie się nauczyć czegoś nowego :) Więc myślę, że chociażby z czystej ciekawości się przyłączę :) tylko muszę się zaopatrzyć w odpowiednie kółeczka :) Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak sobie właśnie pomyślałam, ze na koniec miesiąca, to wszyscy się ze wszystkim spieszą, a potem jest chwila spokoju, stąd pomysł z piętnastym :) Pozdrawiam :)

      Usuń
  6. O, jak w święta będę się bardzo nudzić, to będzie jak znalazł :-)
    Deklarować się nie będę, ale podglądać to sobie nie odmówię. A czasem pewnie coś zrobię, bo kółeczka lubię!
    Fajnie, że podjęłaś się prowadzenia wspólnej nauki. Jak widać po innych przykładach, taka metoda nauki bardzo się sprawdza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez tak myślę ;-D Deklarować się nie musisz, tylko coś po prostu zrób ;D Taka forma nauki modna się ostatnio zrobiła, ale to rzeczywiście dobry sposób :)

      Usuń
  7. Nie tylko technika jest mi obca ale nawet samo słowo. Z ciekawości zajrzałam pod zakładkę i douczyłam się co nieco. Bardzo ładnie opracowany temat! Ja jednak pozostanę przy swoich papierkach i pędzelkach, i tak już ciężko mi znaleźć czas na wszystko. Chętnie będę czasem podglądać Wasze poczynania.
    Cieplutko pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, tak. Znam ten ból. Ja też boję się łapać za nowe techniki, bo doba zdecydowanie musiałaby mieć więcej godzin. Więc zapraszam do podglądania i pozdrawiam :)

      Usuń
  8. Agatko ja nie będę sie deklarować , choć technika od dawna bardzo mi się podoba, ale na pewno będę kibicować i podziwiać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie oczekuję żadnych deklaracji, ale mam nadzieję, że jednak spróbujesz :)

      Usuń
  9. Jeśli złapię trochę wolnego czasu, to na pewno w to wchodzę ;)

    OdpowiedzUsuń