Moi obserwatorzy

piątek, 30 października 2015

Chainmaille - podstawowe sploty

Dziś zapraszam Was na ostatnią już część poradnika z podstaw techniki. Następne (jeśli będą) to będą dotyczyły już konkretnych splotów.
Sploty chainmaillowe dzielą się na tzw. "rodziny" (family), które wywodzą się przede wszystkim z uwarunkowań historycznych. Jednak podział ten nie jest jednoznaczny i można znaleźć wiele jego wersji. Jedno jest jednak pewne: dwie główne rodziny splotów, które mają wielowiekowe korzenie to: europejskie (European) i japońskie (Japanese). Reszta to już przede wszystkim różne hybrydy i warianty tych splotów. Niektórzy wyróżniają jeszcze rodzinę splotów perskich (Persian), inni spiralnych (Spiral). Znalazłam nawet takie "drzewo genealogiczne", ale należy go traktować raczej jako ciekawostkę:



1. Sploty europejskie:

Stworzenie tego rodzaju splotu przypisuje się Celtom (400 lat pne), później wykorzystali go Rzymianie. W większości są to sploty płaskie, z których można utworzyć praktycznie dowolną powierzchnię. Podstawowe sploty europejskie zbudowane są z ogniwek jednakowej wielkości połączonych ze sobą rzędami na przemian - jeden w jedną, drugi w drugą stronę. Jest to najczęściej spotykany rodzaj splotu i większości właśnie on kojarzy się z kolczugą. Nadal używa się go do produkcji ubrań ochronnych (np. rękawice rzeźnickie, czy "ubranka" zabezpieczające przed rekinami). Najpopularniejszym i jednocześnie najprostszym przedstawicielem tej rodziny jest splot European 4 in 1:


Te cyferki często spotykane jako uzupełnienie nazwy oznaczają ile ogniwek z iloma się łączy. W powyższym wzorze przez każde ogniwko przechodzą 4 inne. Dla porównania tak wygląda European 6 in 1:


Tutaj już przez każde ogniwko przechodzi aż 6 innych.
Do tej rodziny zalicza się również bardzo popularny w biżuterii splot bizantyjski, łuskę smoka (Dragonscale) i wiele innych.

2. Sploty japońskie:

Są równie stare jak europejskie, o ile nawet nie starsze (ponoć mają ok. 3000 lat). Tutaj mamy dwie wielkości ogniwek: większe ułożone są poziomo i połączone mniejszymi ułożonymi prostopadle do nich. Ogniwka najczęściej tworzą siatkę kwadratową (Japanese 4 in 1):


lub sześciokątną (Japanese 6 in 1):


To dwa najprostsze spośród splotów japońskich. Istnieje mnóstwo wariantów tych sieci. Podobno japońskich splotów jest więcej jak wszystkich pozostałych razem wziętych.

3. Wzory spiralne:

Często wyróżnia się je jako odrębną rodzinę, choć niektórzy łączą je z rodziną splotów europejskich. Ogniwka najczęściej tej samej wielkości są połączone ze sobą tak aby układały się zawsze w jedną stronę tworząc spiralę. Za pomocą splotów spiralnych wykonuje się najczęściej łańcuchy (np. Spiral 4 in 1): 



Albo pojedyncze elementy ozdobne (np. Mobius):




4. Sploty perskie:

Ta rodzina jest tworem sztucznym i raczej umownym. Często sploty perskie traktuje się po prostu jako wariant splotu europejskiego. Nie ma żadnych podstaw historycznych dla wyodrębnienia tej rodziny splotów - Persowie nie robili w ten sposób swoich pancerzy. Jednak niektórzy wyróżniają sploty perskie jako osobną rodzinę. Służą one głównie do wyplatania raczej solidnych łańcuchów. Najdelikatniejszy, w miarę płaski jest Half Persian 3 in 1:


Natomiast Full Persian 6 in 1 ma przekrój ośmiokątny (lub jak kto woli kwadratowy ze ściętymi rogami):



5. Hybrydy, warianty i modyfikacje:

Współcześnie bardzo często tworzy się nowe sploty w oparciu o cechy różnych rodzin. Czasem naprawdę trudno się w tym połapać. Na przykład dość podstawowy splot Helm Chain zaliczany jest do rodziny splotów europejskich, choć mnie on bardziej pasuje do japońskich:


Większość celtyckich plecionek to również hybrydy. Na przykład Celtic Star to wariacja splotu Europejskiego i Helm:


A Celtic Labirynt to: European+Helm+Japanese:


Wszystkie fotografie splotów pochodzą ze strony www.mailleartisans.org , która jest prawdziwą kopalnią wiedzy na temat chainmaillowych splotów i instrukcji ich wykonania. Każdemu, kto zamierza rozpocząć swoją przygodę z techniką chainmaille szczerze polecam te stronę.

Jeśli udało się Wam dobrnąć do końca, to gratuluję. Jednak to są tylko bardzo ogólne informacje. Jeśli macie ochotę nauczyć się wykonywania konkretnych splotów, to bardzo proszę o pozostawienie takiej informacji w komentarzach pod tym postem. Wydaje mi się, że najkorzystniejsza byłaby wspólna nauka, tak jak uczymy się makramy, decu czy frywolitki. Każdy miesiąc - inny splot, wtedy omówiłabym każdy znacznie dokładniej. Chciałabym jednak poznać również Waszą opinię na ten temat. Napiszcie też od którego miesiąca chciałybyście ewentualnie rozpocząć.
A więc, teraz czekam na Wasz ruch :)

16 komentarzy:

  1. Podstawy teoretyczne są ważne, ale "na sucho" czuję się nimi przytłoczona i odnoszę wrażenie, że to strasznie trudna sztuka. Osobiście przydałyby mi się tutoriale prostych elementów z dokładnym opisem użytych kółeczek, żebym mogła takie kupić a nie kombinować z tym co mam :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To oczywiste, co piszesz, jednak bez tych podstaw teoretycznych żaden tutorial nie byłby do końca czytelny. Kiedy sama zaczynałam zabawę z ogniwkami, to bardzo mi czegoś takiego brakowało. Dlatego zaczęłam właśnie od tego, ale z teorią już skończyłam, teraz przyszła pora na konkrety. A w jakiej formie je Wam dostarczę, to zależy już od Was.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Agatko dzięki Ci za ten wpis ,czuję po kościach ,że kiedyś z tego skorzystam.
    Na razie mało łapię ,choć jak się dobrze przypatrzeć to idzie wyczytać co i jak ,czyli chyba ze mną nie jest aż tak źle haha:)
    Tylko jeszcze rozmiary tych ogniw by się przydały ,bo jakieś w domu mam ,kupiłam do zawieszek ,ciekawe czy by się nadały?
    Buziaczki kochana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam Cię Danusiu do wspólnej nauki, bo wygląda na to, że coś z tego jednak będzie. Jak zacznę omawiać poszczególne sploty to na pewno wszystko się rozjaśni. A ogniwka do czegoś na pewno się przydadzą, a do czego to się dopiero okaże, bo każdy splot wymaga innych parametrów.
      Całuję :)

      Usuń
  3. Jej, jaki kawał rzetelnej teoretycznej wiedzy! Dziękuję ci bardzo:) I super, że pokazałaś te kolka podstawowych splotów, bo jest szansa, że to można ogarnąć na takich prostszych splotach:) Ja sie piszę na naukę:))) Mam nadzieję tylko, że wyrobię czasowo, ale będę się bardzo starała:)
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Asiu! Bardzo mnie to cieszy. A te sploty które tu pokazałam (oprócz dwóch ostatnich) należą do najłatwiejszych i z pewnością nie sprawią Wam większych problemów.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  4. Agato,to wszystko jest bardzo ciekawe , tyle ciekawostek pokazujesz :)
    Dla mnie to czarna magia , kusisz żeby spróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kasiu. Zapewniam, że pierwsze wzory będą bardzo proste, na prawdę warto spróbować :)

      Usuń
  5. Z ciekawością zagłębiłam się w temat :) Myślę, że zrobienie takich comiesięcznych "wyzwań" chainaille'owych, w trakcie których będziemy się wspólnie uczyć to naprawdę byłby świetny pomysł ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. Myślę, że może uda się nam zacząć od grudnia jakimś bardzo prostym splotem :)

      Usuń
  6. Bardzo ciekawy wpis, i super sploty! Dla mnie czarna magia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Mam nadzieję, ze czarna tylko na początku, w najbliższym czasie postaram się ją trochę rozjaśnić :)

      Usuń
  7. O rety, nawet nie wiedziałam, że tyle tego jest! Ufff... trochę przytłaczająca ilość wiedzy, a to przecież same teoretyczne podstawy :))) Myślę, że wspólna nauka jest świetnym pomysłem :) W grudniu pewnie bym się nie wyrobiła (chociaż kto wie), ale do stycznia może się ogarnę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie wydaje się tego sporo, ale przecież nie trzeba robić wszystkiego na raz. Jak zaczniemy naukę, to po kawałeczku. Wiem, że grudzień jest dla wszystkich bardzo ciężkim miesiącem, dlatego zaproponuję Wam coś bardzo prostego i szybkiego na ten miesiąc. A jeśli mimo to się nie wyrobicie, to prolongujemy na styczeń :)

      Usuń
  8. Nie miałam pojęcia, że to nie dość, że skomplikowana technika to jeszcze taka historyczna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, kiedyś nie było kewlaru, to ci biedni rycerze musieli jakoś sobie radzić ;-D

      Usuń