Moi obserwatorzy

piątek, 8 stycznia 2016

Mobiuskowa rozetka krok po kroku

Bardzo mnie cieszy, że Wam również (podobnie jak mi) spodobały się mobiuskowe rozetki.


Kiedy robiłam ten miedziany komplecik, to nurtowało mnie pytanie, czy dałby się dobrać odpowiedni zestaw ogniwek spośród tych "sklepowych". Odpowiedź brzmi: i tak i nie. Wyjaśnię to na końcu.

Do wykonania rozety potrzebujemy trzech rozmiarów ogniwek:


Jedno największe [1], które stanowi coś w rodzaju szkieletu, obręczy (możemy zastosować ogniwko zlutowane); 6 średnich [2], które tworzą mobiuska; oraz ok. 24 najmniejszych [3], łączących mobiuska z obręczą. Przyda się też coś na czym zawiesimy rozetkę, czyli bigiel, krawatka lub karabińczyk.
Żeby osiągnąć taki efekt jak powyżej trzeba użyć dokładnie takich ogniwek jak podam. Poniższa tabelka zawiera parametry ogniw potrzebnych do uzyskania mniejszej i większej rozetki.



Kolczyki
Wisiorek
Rozmiar rozetki
15 mm
20 mm
Ogniwko [1] obręcz
1 szt.
WD=1 mm; ID=12 mm
WD=1,2 mm; ID=15 mm
Ogniwko [2] mobius
6 szt.
WD=0,8 mm; ID=6 mm
WD=1 mm; ID=8 mm
Ogniwko [3] łączniki
24 szt.
WD=0,8 mm; ID=2 mm
WD=1 mm; ID=2,3 mm

Przypominam, że WD to grubość drutu, a ID to średnica wewnętrzna ogniwka.
Na potrzeby niniejszego tutorialu wykonałam większą rozetkę z ogniwek "sklepowych", które akurat miałam na stanie i które nie są idealnie takie jak w tabelce. Dzięki temu można zobaczyć, jakie są skutki niewielkich odstępstw od właściwej rozmiarówki i jak można z tego jednak wybrnąć zwycięsko. Zdjęcia kiepskiej jakości, bo robione na szybko, ale bardzo zależało mi na tym, żeby zdążyć z tym jak najszybciej. Może kiedyś "przepiszę" ten tutorial jak należy, z porządnymi fotkami.

No to do dzieła!
  1. Zamykamy największe ogniwko [1] i jedno ze średnich [2].
  2. Łączymy je za pomocą najmniejszego ogniwka [3]. W tym momencie widać, że ogniwko [3] ma sporo luzu i to nie jest dobrze, bo luzu powinno być jak najmniej. Pożądana ID powinna wynosić 2,3 mm, a tu jest przynajmniej 2,4 mm.
  3. Dokładamy jeszcze 3 małe ogniwka.
  4. Przez środkowe ogniwko [2] przekładamy kolejne [2].
  5. Układamy go na bok jak w mobiusku. W tym momencie musimy zdecydować czy mobius ma być lewo- czy prawoskrętny.
  6. I łączymy z obręczą [1] za pomocą czterech małych ogniwek [3].
  7. Kolejne kółko [2] przekładamy przez dwa już umocowane.
  8. I łączymy czterema małymi kółeczkami [3] z obręczą [1] pamiętając o ułożeniu go zawsze w tym samym kierunku.
  9. Analogicznie dołączamy pozostałe trzy ogniwka [2], za każdym razem przekładając nowe ogniwko przez wszystkie dotychczasowe. Na zdjęciach zaznaczyłam to miejsce czerwoną kropką. Nadal pamiętamy o kierunku układania dołączanych ogniwek.

  10. Jeżeli wszystkie zastosowane ogniwka miały parametry dokładnie takie jak w tabelce, to rozetka jest już gotowa. Wystarczy dołączyć bigla, krawatkę lub karabińczyk.
Jednak jak już wspomniałam na początku, ogniwka [3], które użyłam miały trochę zbyt dużą średnicę ID. Spowodowało to, że rozetka była zbyt luźna i nie chciała trzymać formy:
          

Można sobie z tym poradzić na kilka sposobów. Ja przedstawię trzy z nich.
  1. Można dodać po jednym lub więcej ogniwek łączących [3] do każdej czwórki. W tym przypadku potrzebne były dwa dodatkowe, czyli razem po 6 zamiast 4:
  2. Można dołączyć więcej ogniwek do mobiuska. Tu musiałam dodać jeszcze trzy, czyli 9 zamiast 6-ciu:
  3. Można wreszcie zastosować grubszą obręcz. Tutaj zamiast WD=1,2 dałam WD=1,4 mm:
I na koniec jeszcze chciałam przedstawić wszystkie zależności, które należy wziąć pod uwagę przy wyborze ogniwek innych jak te w tabelce:
  1. Ogniwka [2], z których powstaje mobiusek powinny mieć współczynnik AR= 7,5-8
  2. Ogniwko [1] tworzące obręcz musi być przede wszystkim mocne (twarde), a jego wewnętrzna średnica ID powinna być równa lub minimalnie mniejsza, jak dwukrotność ID ogniwek [2]. Jego WD ma mniejsze znaczenie, ale lepiej wygląda jak jest większa niż w mobiusku.
  3. Wreszcie ogniwka łączące. Ich ID powinno być tylko minimalnie większe od sumy WD ogniwek [1] i [2]. Różnica idealna to 0,1 mm. Jeśli jest większa, to efekt mamy jak powyżej, a jeśli mniejsza, to może być konieczne zmniejszenie liczby ogniw łączących z czterech do trzech lub nawet dwóch. Ich grubość WD ma znaczenie tylko estetyczne, Najlepiej wygląda, gdy jest ona taka sama jak ogniw mobiuskowych, wówczas pasują po 4, przy innej grubości trzeba odpowiednio dopasować ich ilość. Na przykład w ostatniej wersji (zdjęcie powyżej) dodałam jeszcze piąte ogniwko, bo WD=0,9 mm zamiast 1 mm, ale jest już bardzo ciasno.
I jeszcze winna Wam jestem wyjaśnienie dlaczego na pytanie czy rozetkę da się zrobić ze "sklepowych" ogniwek odpowiedziałam: i tak, i nie. Tak, bo zrobiłam, nawet kilka wersji; Nie, bo jednak nie są one dokładnie takie jak powinny. Dlatego jeśli tylko macie taką możliwość to namawiam do zdobycia (zrobienia) ogniwek dokładnie według tabelki, a jeśli nie, to musicie sobie radzić inaczej.

I to by było na tyle. Jeśli macie jeszcze jakieś pytania, to chętnie na nie odpowiem. Zapraszam Was do pracy i niecierpliwie czekam na jej efekty.

Jeszcze mała formalność na zakończenie:

Kurs przygotowany bez licencji na odsprzedaż lub jakikolwiek inny użytek komercyjny.
Treść i zdjęcia tworzą integralną całość.
Kurs nie może być kopiowany i rozpowszechniany bez mojej zgody.
Jeśli skorzystasz z niego to bardzo proszę wspomnij o mnie i podlinkuj do tego posta.  

15 komentarzy:

  1. Kiedyś z pewnością wypróbuję, bo bardzo mi się podoba :) Muszę tylko upolować takie duże ogniwka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie duże ogniwko możesz łatwo zrobić sama, jeśli tylko masz drut. Wystarczy uformować kółeczko (doskonale nadają się do tego np markery), obciąć szczypcami i wyrównać końce drutu pilniczkiem do paznokci. Sama często stosuję tę metodę, jak mam do zrobienia tylko jedno kółeczko :)

      Usuń
    2. Akurat chyba mam kawałek drutu, może spróbuję. Dziękuję za radę :D

      Usuń
  2. nie mam na stanie takich małych kółeczek, ale może coś się uda dociąć :) napewno spróbuję zrobić- tylko nie wiem jeszcze kiedy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, z tymi małymi jest największy problem. Najmniejsze jakie znalazłam to te z tutorialu, a przydałyby się ciut mniejsze. Najpewniej jest przyciąć samemu, tylko to z kolei niezła zabawa :)

      Usuń
  3. Świetny tutek i idealnie pokazuje jak ważne są odpowiednie parametry ogniwek :) Jak tylko zaopatrzę się w te wszystkie rozmiary, to spróbuję coś podziałać :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. Zależało mi na tym, żeby pokazać to Wam na obrazkach, bo tak bardziej działa na wyobraźnię, a przy tego rodzaju wzorach gdzie jest kilka rodzajów ogniw, ich parametry są naprawdę szalenie istotne :)

      Usuń
  4. Coś pięknego stworzyłaś,wszystko świetnie pokazałaś.Wygrałaś mój konkursik,proszę o dane do wysyłki,pozdrawiam!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! I jak widać szczęście w nowym roku jeszcze mnie nie opuściło :) Nie znalazłam nigdzie Twojego adresu email, więc skorzystałam z Hangouts.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  5. Wszystko to wygląda bardzo skomplikowanie, więc pozostanę przy podziwianiu, a jest co podziwiać :-)
    Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, naprawdę nie jest to aż takie trudne, ale trzeba spróbować, żeby się o tym przekonać.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  6. Bardzo obrazowo wytłumaczone, a efekt końcowy takiej przeplatanki z ogniwek jest naprawdę niesamowity i daje wiele możliwości. Ja bym zrobiła bransoletkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Bransoletkę zrobię na pewno, ale chwilowo czasu brak, więc musi trochę poczekać na swoją kolej :)

      Usuń
  7. Łał, wygląda to super i strasznie mi się podoba, na pewno zaraz poszukam jakiś ogniwek do wypróbowania! :) Dziękuję za tutorial! :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. Z przyjemnością zobaczę Wasze prace, więc czekam ;-)
      Pozdrawiam :)

      Usuń