Moi obserwatorzy

piątek, 21 marca 2014

Ruda diamentu

Znacie "Minecraft"? Podejrzewam, że każdy, kto ma nastoletnie dzieci musiał o tej grze coś słyszeć. W skrócie jest to niezależna gra komputerowa z otwartym światem stworzona w Javie, w której wszystko zbudowane jest z sześciennych bloków. Więcej na ten temat można przeczytać tutaj. Moja najmłodsza córka wsiąkła w ten świat już jakiś czas temu i niedawno otrzymałam od niej zadanie bojowe stworzenia takiej minecraftowej kostki z koralików. Niby proste, ale nie tak całkiem, bo są pewne ograniczenia: wszystkie ścianki powinny być zrobione identycznie i koraliki muszą występować w układzie "pikselowym", czyli peyote, którego użyłabym najchętniej niestety odpada. Naszukałam się trochę odpowiedniej techniki i niestety nie znalazłam. Tylko koraliki tkane na krośnie mają odpowiedni układ, ale jak tu na krośnie zrobić sześcian? To znaczy nie, żeby się nie dało, ale jakoś to do mnie nie przemawia. Spróbowałam więc pozszywać koraliki inaczej. Zastosowałam ścieg... no właśnie nie wiem czy to w ogóle jest jakiś konkretny ścieg w odniesieniu do koralików, ale najbardziej przypomina zwykły ścieg "za igłą". Użyłam koralików TT, bo wydawało mi się, że one będą się najlepiej układać.


Niestety efekt nie do końca mnie zadowala. Z pewnej odległości wygląda to nawet OK, ale na zbliżeniach widać, że koraliki nie chcą leżeć gładko, tylko się trochę "stawiają" na skos. Nie wiem, czy koraliki "round" nie spisałyby się jednak lepiej... Na pewno muszę opracować inny sposób zszywania ich. Tak więc będą dalsze próby. Może jednak na krośnie?

Kosteczka, która poszła na pierwszy ogień to minecraftowa "ruda diamentu" i przeznaczona jest na prezent dla koleżanki córki. Prezent wręczony, więc mogę ją już pokazać. W grze wygląda to tak:


Moja kosteczka ma dużo mniejszą "rozdzielczość", każda ścianka to 8x8 koralików, co daje nam długość boku ok. 1,5 cm.


Będzie pełnić funkcję zawieszki, np. do telefonu



Córka zadowolona, mówi, że się jej podoba i już pyta o następne... 

Muszę więc popracować nad techniką zszywania koralików, która dawałaby trochę lepszy efekt. Jest jeszcze jeden problem, mienowicie kwestia wypełnienia. Oplatając kulki najchętniej korzystam z koralików plastikowych, bo są lekkie i równe. Niestety ich wybór kończy się na średnicy 1,6 mm i do większych kulek muszę już używać koralików drewnianych, a te, które są dostępne na rynku nie są zbyt równe... Z kostkami jest jeszcze gorzej: każda jest inna, ścianki nie są kwadratowe, a kąty nie są proste. Tutaj poradziłam sobie z tym oklejając kostkę taśmą, aż do uzyskania zadowalającego kształtu, ale wolałabym jednak nie musieć tego robić. Jeśli znacie miejsce, gdzie można nabyć równe kulki i kostki z drewna lub plastiku to będę wdzięczna za namiary :)
Na koniec jeszcze jedno zbliżenie na kosteczkę, gdzie aż za dobrze widać niesforne koraliki:


Do wykonania kosteczki użyłam koralików TOHO Treasure w kolorach Opaque: Grey, Turquoise i -Lustered Navajo White i drewnianej kostki do wypełnienia.

4 komentarze:

  1. Nie wiem, czy coś pomogę, ale zrobiłam ostatnio wisior dla koleżanki. Był w kształcie trójkąta i też miałam problem z wypełnieniem. Stanęło na grubym filcu dociętym do odpowiedniego rozmiaru. Sprawdziło się. Forma zachowana i "lekkość" też. Może idąc za ciosem zszyć kostkę z filcu i opleść ją koralikami...
    pozdawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest to pewien pomysł. Obawiam się tylko, czy nie będzie to zbyt miękkie? W sumie to mam trochę skrawków takiego specjalnego filcu, który kładzie się pod folię basenową. On jest bardzo sztywny i dość gruby - muszę spróbować :)
      Dzięki za podpowiedź!

      Usuń
    2. trafiłam na takie
      http://www.artfan.pl/pl,0,produkt11887,alcee-kostka-z-zywicy-12mm-morska-1szt-wyprzedaz.html
      może się nadadzą ;)

      Usuń
    3. Tak... przyglądałam się podobnym. Wyglądają na równiutkie :) One niestety występują w dość intensywnych kolorach, żeby nie powiedzieć jaskrawych i trochę obawiam się, czy nie będzie to prześwitywać spod koralików, no i wybór rozmiarów też niestety nie poraża. Tak czy inaczej zamierzam je wypróbować przy najbliższych koralikowych zakupach.
      Dzięki :)

      Usuń